Mszyca szklarniowa to jeden z najgroźniejszych, a jednocześnie najczęściej bagatelizowanych szkodników roślin uprawianych pod osłonami. Atakuje zarówno warzywa – szczególnie pomidora i ogórka – jak i liczne rośliny ozdobne, stopniowo osłabiając ich wzrost, zniekształcając liście i pędy, a przy silnym opanowaniu doprowadzając nawet do zamierania całych egzemplarzy. Jej wysoka rozrodczość, łatwość rozprzestrzeniania się i odporność na część środków ochrony roślin sprawiają, że stała się kluczowym przeciwnikiem profesjonalnych ogrodników oraz hobbystów uprawiających rośliny w tunelach i szklarniach. Zrozumienie biologii i wymagań mszycy szklarniowej to podstawa skutecznego, także **ekologicznego**, ograniczania jej liczebności i ochrony plonów.
Charakterystyka mszycy szklarniowej – wygląd, cykl życia, wymagania
Pod nazwą mszyca szklarniowa kryje się kilka gatunków mszyc, które szczególnie dobrze czują się w warunkach osłoniętych – w szklarniach, tunelach i ogrodach zimowych. Najczęściej mamy do czynienia z niewielkimi, miękkimi owadami o długości 1–3 mm, barwy zielonej, żółtawej, czasem ciemnej, niemal czarnej. Ich ciało jest gruszkowate, z wyraźnie zaznaczoną głową, tułowiem i odwłokiem, zakończonym parą rurkowatych wyrostków (tzw. syfonów), charakterystycznych dla mszyc.
Na jednej roślinie można spotkać osobniki bezskrzydłe i uskrzydlone. Formy bezskrzydłe dominują w stabilnych warunkach szklarni – szybko się rozmnażają i rzadko migrują. Z kolei formy uskrzydlone pojawiają się, gdy roślina żywicielska jest już mocno opanowana lub warunki się pogarszają (brak miejsca, pokarmu, nadmierne zagęszczenie kolonii). Dzięki skrzydłom przenoszą się na kolejne rośliny w obrębie tego samego obiektu, a przy sprzyjających warunkach – nawet między sąsiadującymi tunelami czy oranżeriami.
Mszyce szklarniowe wyjątkowo szybko się rozmnażają. W sprzyjającym mikroklimacie (temperatura 18–25°C, wysoka wilgotność powietrza, obfitość delikatnych tkanek roślinnych) dominują samice rozmnażające się dzieworodnie, bez udziału samców. Jedna samica może w ciągu życia wydać na świat kilkadziesiąt, a nawet ponad sto larw, które już po kilkunastu dniach zdolne są do dalszego rozmnażania. Tak dynamiczny cykl rozwojowy sprawia, że niewielka początkowa kolonia w krótkim czasie przekształca się w masową inwazję, jeśli nie zareagujemy wystarczająco wcześnie.
Mszyca szklarniowa szczególnie upodobała sobie rośliny o miękkich, soczystych tkankach – młode pędy, wierzchołki wzrostu, świeże liście i niewyrośnięte owoce. Żeruje grupowo, gromadząc się głównie na spodniej stronie liści, na ogonkach liściowych i delikatnych pędach. Dzięki temu przez długi czas może pozostawać niezauważona, zwłaszcza gdy rośliny uprawiane są gęsto, a przegląd wykonuje się pobieżnie.
Różnice między mszycą szklarniową a innymi mszycami
W uprawach polowych częściej spotyka się mszycę brzoskwiniową czy ziemniaczaną, natomiast w warunkach pod osłonami prym wiodą gatunki o dużej tolerancji na podwyższoną temperaturę i wysoką wilgotność. Mszyca szklarniowa nie zawsze różni się wyraźnie wyglądem od innych mszyc – dlatego w praktyce ogrodniczej często stosuje się nazwę zbiorczą, odnoszącą się do populacji zasiedlających rośliny w szklarniach.
Najważniejsze cechy rozpoznawcze dla praktyka to:
- liczne kolonie na spodniej stronie liści i wierzchołkach pędów,
- występowanie zarówno osobników bezskrzydłych, jak i okazjonalnie uskrzydlonych,
- produkcja obfitych ilości spadzi (lepka wydzielina na liściach i owocach),
- silny związek z uprawami pod osłonami – szczególnie pomidora, ogórka i roślin ozdobnych.
Dokładne oznaczenie gatunku ma duże znaczenie naukowe, ale w praktyce ochrony roślin kluczowe jest szybkie rozpoznanie samego faktu występowania mszyc i podjęcie odpowiednich działań.
Gdzie występuje mszyca szklarniowa i jakie szkody wyrządza?
Mszyca szklarniowa spotykana jest wszędzie tam, gdzie uprawia się rośliny pod różnego rodzaju osłonami: w szklarniach, tunelach foliowych, przydomowych inspektach czy w ogrodach zimowych. W regionach o chłodniejszym klimacie jej obecność ogranicza się głównie do takich właśnie obiektów, natomiast w cieplejszych rejonach może również przetrwać w gruncie, na roślinach dziko rosnących oraz w uprawach półpolowych.
Rośliny szczególnie narażone to:
- pomidor szklarniowy – zarówno odmiany wielkoowocowe, jak i koktajlowe,
- ogórek sałatkowy i gruntowy uprawiany w tunelach,
- papryka, bakłażan i inne psiankowate,
- liczne gatunki roślin ozdobnych: pelargonie, fuksje, róże, begonie, petunie, surfinie, anturium i wiele innych,
- rośliny doniczkowe w mieszkaniach i oranżeriach – np. hibiskusy, skrzydłokwiaty, różne gatunki zielone.
Żerowanie mszyc polega na nakłuwaniu tkanek roślinnych cienkim, kłująco-ssącym aparatem gębowym i wysysaniu soku komórkowego. Prowadzi to do całej serii niekorzystnych zjawisk:
- osłabienia procesów fizjologicznych – roślina traci wodę, sole mineralne i cenne związki organiczne,
- zahamowania wzrostu – szczególnie u młodych roślin, które mogą przestać się rozwijać,
- zniekształcania pędów i liści – zwijanie się, deformacje, karłowacenie nowych przyrostów,
- przebarwień – liście bledną, żółkną lub pokrywają się mozaiką plam,
- przedwczesnego opadania liści i zawiązków kwiatowych,
- zmniejszenia liczby i jakości owoców – owoce są drobniejsze, gorzej wybarwione, nierzadko zniekształcone.
Szklarnie i tunele to środowisko, które sprzyja mszycom: temperatura jest wyższa niż na zewnątrz, chronione są przed ulewnym deszczem i wiatrem, a rośliny rosną gęsto. Dodatkowo częste nawożenie, w tym wysokie dawki azotu, powoduje, że tkanki stają się bardziej soczyste, co dla mszycy oznacza idealny pokarm. Z tego powodu nawet niewielka liczba owadów w krótkim czasie może doprowadzić do masowego zasiedlenia całej uprawy.
Spadź, czarna pleśń sadzakowa i zanieczyszczenie plonu
Podczas żerowania mszyce pobierają dużo soków roślinnych, ale przyswajają z nich tylko część składników odżywczych. Nadmiar cukrów wydalają w postaci słodkiej, lepkiej cieczy, nazywanej spadzią. Spadź osiada na liściach, pędach i owocach, tworząc warstwę, do której łatwo przyklejają się cząstki kurzu i resztki podłoża. Na tak przygotowanym podłożu rozwijają się ciemne grzyby sadzakowe, wywołujące charakterystyczny nalot o barwie od brunatnej do niemal czarnej.
Warstwa sadzaka utrudnia dostęp światła do powierzchni liścia, ograniczając proces fotosyntezy. Roślina produkuje mniej asymilatów, jeszcze bardziej słabnie, a jednocześnie traci walory dekoracyjne i handlowe. Owoce oblepione spadzią i pokryte czarnym nalotem praktycznie nie nadają się do sprzedaży, a w uprawach amatorskich są często odrzucane z powodu nieestetycznego wyglądu, nawet jeśli po dokładnym umyciu nadają się do spożycia.
Mszyca jako wektor chorób wirusowych
Jednym z najgroźniejszych aspektów obecności mszycy szklarniowej jest jej zdolność do przenoszenia wirusów roślinnych. Podczas nakłuwania tkanek może wprowadzać do rośliny cząstki wirusów pobrane wcześniej z innego, porażonego egzemplarza. W ten sposób rozprzestrzenia się wiele nieuleczalnych chorób wirusowych, objawiających się m.in. mozaiką na liściach, karłowatością roślin, deformacjami kwiatów czy zamieraniem pędów.
W odróżnieniu od chorób grzybowych, większości chorób wirusowych nie da się wyleczyć – porażone rośliny najczęściej trzeba usunąć i zniszczyć. Dlatego obecność mszyc w szklarni stanowi nie tylko problem estetyczny czy plonotwórczy, ale realne zagrożenie dla całej plantacji, zwłaszcza jeśli materiał nasadzeniowy nie był w pełni zdrowy.
Rozpoznawanie mszycy szklarniowej na pomidorze, ogórku i roślinach ozdobnych
Wczesne wykrycie mszycy szklarniowej jest kluczem do skutecznego i mało inwazyjnego zwalczania. Regularne lustracje roślin pozwalają wychwycić pierwsze ogniska szkodnika, zanim rozprzestrzeni się on na całą uprawę. W praktyce warto zwracać szczególną uwagę na kilka objawów.
Objawy na pomidorze szklarniowym
Na pomidorze mszyca szklarniowa zwykle pojawia się w górnych partiach rośliny. Kolonie lokują się na młodych wierzchołkach, spodniej stronie liści oraz na szypułkach kwiatostanów. Do najczęstszych objawów należą:
- zwijanie się i falowanie młodych liści ku dołowi lub do środka,
- delikatne przebarwienia i mozaikowe plamy na blaszkach liściowych,
- osłabiony wzrost wierzchołka rośliny, skrócenie międzywęźli,
- lepkie, błyszczące plamy na liściach i owocach (spadź),
- obecność małych, ruchliwych owadów, często skupionych w koloniach.
Przy silnym porażeniu całe grona pomidorów mogą być oblepione spadzią, a liście – silnie zniekształcone. Roślina przestaje wydawać nowe kwiaty, a dojrzewanie już zawiązanych owoców zostaje spowolnione.
Objawy na ogórku i innych dyniowatych
Ogórek, o delikatnych i soczystych tkankach, jest wyjątkowo podatny na żerowanie mszyc. Szkodnik często pojawia się w dolnych partiach roślin, skąd stopniowo przesuwa się ku górze. Typowe symptomy to:
- wyraźne zniekształcenia młodych liści – pofałdowanie, wybrzuszenia, skurczenie blaszek,
- zahamowanie wzrostu całej łodygi, słabsze tworzenie nowych pędów bocznych,
- obfita spadź, szczególnie na spodniej stronie liści,
- gorsze zawiązywanie owoców, opadanie kwiatów,
- drobnienie i deformacje ogórków.
W uprawach towarowych ogórka szklarniowego mszyca szklarniowa może doprowadzić do poważnego spadku plonu handlowego, zarówno pod względem ilości, jak i jakości owoców. Z tego względu producenci zwykle prowadzą stały monitoring obecności mszyc, stosując m.in. żółte tablice lepowe i regularne przeglądy roślin.
Objawy na roślinach ozdobnych
W przypadku roślin ozdobnych obecność mszycy szklarniowej jest wyjątkowo dotkliwa, ponieważ wpływa nie tylko na zdrowotność, ale przede wszystkim na walory dekoracyjne. Kolorowe kwiaty, liście o ciekawych kształtach czy delikatne pędy tracą urok, gdy pokryje je lepka warstwa spadzi i ciemny nalot sadzaka. Często obserwuje się:
- zniekształcenia i karłowacenie pąków kwiatowych,
- nieregularne zwijanie się liści, ich przebarwienia i utratę połysku,
- osypywanie się kwiatów, brak nowych zawiązków,
- u roślin doniczkowych – zahamowanie wzrostu, gubienie liści, więdnięcie, nawet przy regularnym podlewaniu.
Na balkonach i tarasach często po raz pierwszy zauważamy mszyce dopiero wtedy, gdy liście zaczynają się lepić, a na meblach ogrodowych czy balustradach pojawiają się świecące krople spadzi. Warto wiedzieć, że obecność mrówek krzątających się wokół roślin może również wskazywać na rozwijającą się kolonię mszyc – mrówki chętnie korzystają ze spadzi jako źródła cukrów.
Metody zwalczania mszycy szklarniowej – od higieny po chemię
Skuteczna strategia walki z mszycą szklarniową opiera się na połączeniu różnych metod. Jednorazowe opryskanie chemicznym środkiem, bez zadbania o profilaktykę i naturalnych wrogów, zwykle przynosi krótkotrwały efekt. Dużo lepiej sprawdza się podejście zintegrowane, w którym łączy się profilaktykę, mechaniczne ograniczanie liczby szkodnika, biologiczne metody ochrony oraz – w razie konieczności – precyzyjnie dobrane, możliwie bezpieczne środki chemiczne.
Profilaktyka i higiena uprawy
Podstawą jest utrzymywanie wysokiej higieny w szklarni lub tunelu:
- regularne usuwanie chwastów, zwłaszcza wzdłuż ścian, przy wejściach, wokół dróg komunikacyjnych,
- dokładne czyszczenie konstrukcji, stołów, skrzyń i narzędzi po zakończeniu sezonu,
- kontrola materiału nasadzeniowego – nie wprowadzanie do szklarni roślin już zasiedlonych przez mszyce,
- stosowanie siatek ochronnych w otworach wentylacyjnych, aby utrudnić napływ osobników uskrzydlonych z zewnątrz,
- unikanie przenawożenia azotem, które sprzyja rozwojowi miękkich, podatnych tkanek.
Bardzo ważne jest też systematyczne kontrolowanie roślin. Nawet krótka, ale regularna inspekcja co kilka dni pozwala na wychwycenie pierwszych ognisk szkodnika i szybkie podjęcie działań, zanim mszyca zdąży się rozmnożyć.
Zwalczanie mechaniczne
Przy niewielkim nasileniu można skutecznie korzystać z prostych, mechanicznych metod:
- zdejmowanie i niszczenie najmocniej opanowanych liści i wierzchołków,
- spłukiwanie mszyc strumieniem wody (np. z prysznica, węża z delikatnym rozproszonym strumieniem) – szczególnie na roślinach ozdobnych i doniczkowych,
- ręczne zgniatanie kolonii na łatwo dostępnych pędach i liściach.
Te techniki wymagają cierpliwości i systematyczności, ale na małych powierzchniach, takich jak przydomowe szklarnie czy inspekty, potrafią znacząco ograniczyć populację mszyc bez konieczności sięgania po środki chemiczne.
Środki chemiczne i ich ograniczenia
W uprawach profesjonalnych stosuje się zarejestrowane insektycydy przeznaczone do zwalczania mszyc na konkretnych gatunkach roślin. Dobór preparatu powinien uwzględniać:
- gatunek uprawy (pomidor, ogórek, rośliny ozdobne),
- fazę rozwojową roślin (czy są w pełni ulistnione, kwitnące, w fazie zbioru),
- okres karencji i prewencji,
- obecność pożytecznych organizmów, np. drapieżnych owadów wprowadzonych do szklarni.
Nadmierne lub niewłaściwe stosowanie insektycydów prowadzi do powstawania odporności w populacji mszyc, co z czasem czyni je coraz trudniejszymi do zwalczenia. Dodatkowo środki nieselektywne mogą niszczyć również owady pożyteczne, takie jak biedronki, złotooki czy drapieżne pluskwiaki, które naturalnie ograniczają rozwój szkodnika.
W przydomowych uprawach, przy możliwościach częstego zbioru, warto rozważyć ograniczenie stosowania środków chemicznych do absolutnego minimum, a w pierwszej kolejności sięgnąć po metody ekologiczne i biologiczne, które opisano poniżej.
Zwalczanie ekologiczne mszycy szklarniowej
Metody ekologiczne cieszą się coraz większym zainteresowaniem, ponieważ pozwalają chronić rośliny bez wprowadzania do środowiska syntetycznych substancji chemicznych. Z punktu widzenia małych upraw i ogrodów przydomowych są one często w pełni wystarczające, o ile zastosuje się je odpowiednio wcześnie i konsekwentnie.
Naturalni wrogowie – sprzymierzeńcy w szklarni
W naturze mszyce są pokarmem dla wielu gatunków owadów drapieżnych i pasożytniczych. Najbardziej znani wrogowie mszyc to:
- biedronki (zarówno dorosłe, jak i larwy),
- złotooki,
- larwy bzygów (muchówek z rodziny bzygowatych),
- drapieżne pluskwiaki, np. z rodzaju Orius,
- błonkówki pasożytnicze (parazytoidy), składające jaja do ciała mszycy.
W profesjonalnych gospodarstwach ogrodniczych stosuje się tzw. biologiczną ochronę roślin – to celowe wprowadzanie do szklarni pożytecznych organizmów, które ograniczają rozwój szkodnika. Na rynku dostępne są m.in. „paczki” z larwami biedronek, złotooków czy opakowania z parazytoidami mszyc. Ich stosowanie wymaga umiejętnego dopasowania terminów introdukcji do fazy rozwoju mszyc i warunków w szklarni, ale pozwala na długotrwałe utrzymanie populacji szkodnika na poziomie niepowodującym istotnych szkód.
W przydomowych ogrodach zachęcanie naturalnych wrogów mszyc polega na tworzeniu dla nich przyjaznych warunków: sadzeniu roślin miododajnych, pozostawianiu zakątków z roślinnością dziką, ograniczaniu oprysków zabijających szerokie spektrum owadów oraz stosowaniu preparatów selektywnych, jeśli chemia jest niezbędna.
Wyciągi, gnojówki i preparaty roślinne
Tradycyjne metody walki z mszycami obejmują stosowanie wyciągów i gnojówek z roślin zawierających substancje odstraszające lub szkodliwe dla tych owadów. Popularne są m.in.:
- gnojówka z pokrzywy – wzmacnia rośliny, a jednocześnie może ograniczać liczebność mszyc; stosowana po rozcieńczeniu, zarówno na liście, jak i podlewanie,
- wyciąg z czosnku – zawarte w nim związki siarkowe mają działanie odstraszające szkodniki ssące,
- odwar z wrotyczu czy piołunu – stosowany ostrożnie, ponieważ rośliny te zawierają silnie działające związki,
- napar z tytoniu (z liści lub niedopałków) – ze względu na zawartość nikotyny tradycyjnie wykorzystywany przeciw mszycowym, obecnie stosowany raczej w małej skali i z zachowaniem ostrożności.
Domowe preparaty roślinne najlepiej aplikować wieczorem lub w pochmurne dni, aby uniknąć poparzeń liści. Zabiegi należy powtarzać co kilka dni, zwłaszcza po opadach czy intensywnym podlewaniu, ponieważ substancje czynne łatwo zmywają się z powierzchni roślin.
Mydełka potasowe i oleje roślinne
Bardzo skutecznym i względnie bezpiecznym sposobem na mszycę szklarniową są preparaty na bazie mydła potasowego (szarego mydła) i olejów roślinnych. Działają one mechanicznie: otaczają ciało owada cienką warstwą, zaburzając wymianę gazową i przyczepność do rośliny, co prowadzi do uduszenia lub spadnięcia mszycy z liści.
Roztwór mydła potasowego lub gotowy preparat mydlano-olejowy warto nanosić dokładnie na spodnie części liści, gdzie gromadzą się kolonie. Zabieg najlepiej powtarzać kilkakrotnie w odstępach kilku dni. Takie środki są stosunkowo bezpieczne dla ludzi i środowiska, choć należy unikać ich aplikacji w pełnym słońcu i wysokich temperaturach, aby nie wywołać uszkodzeń roślin.
Feromony, pułapki i inne metody wspomagające
Choć feromony są szeroko stosowane w monitoringu wielu szkodników, w przypadku mszyc szklarniowych częściej korzysta się z prostszych rozwiązań, takich jak żółte tablice lepowe. Kolor żółty przyciąga liczne owady latające, w tym osobniki uskrzydlone niektórych mszyc. Tablice te pomagają:
- wychwycić pierwsze pojawiające się w szklarni mszyce uskrzydlone,
- oszacować poziom zagrożenia na podstawie liczby odłowionych owadów,
- częściowo ograniczyć napływ nowych osobników do uprawy.
Nie jest to metoda wystarczająca do całkowitego zwalczenia mszyc, ale stanowi ważne narzędzie monitoringu i uzupełnienie innych form ochrony. W połączeniu z regularnymi lustracjami roślin pozwala podejmować decyzje o wprowadzeniu naturalnych wrogów lub konieczności zastosowania oprysków.
Inne ważne informacje i praktyczne wskazówki
Skuteczne ograniczanie mszycy szklarniowej wymaga zrozumienia kilku kluczowych zależności, które często decydują o sukcesie lub porażce naszych działań.
Znaczenie terminu pierwszej interwencji
Mszyce potrafią podwoić swoją liczebność w bardzo krótkim czasie. Dlatego moment, w którym wykonamy pierwszy zabieg – mechaniczny, ekologiczny czy chemiczny – ma ogromne znaczenie. Jeśli zareagujemy przy pierwszych zauważonych koloniach, zwykle wystarczy kilka delikatnych zabiegów, aby całkowicie opanować sytuację. Gdy jednak dopuszczamy do powstania setek czy tysięcy osobników, niezbędne staje się częste powtarzanie oprysków, a skuteczność wszystkich metod znacząco spada.
Rola wody i wilgotności powietrza
Mszyce lubią rośliny osłabione, ale przelanie i długotrwałe utrzymywanie bardzo wysokiej wilgotności powietrza także sprzyja wielu chorobom grzybowym. Nadmierne zawilgocenie wnętrza szklarni może jednocześnie ułatwiać mszycom żerowanie na soczystych tkankach i prowokować rozwój patogenów, które wykorzystają rany po nakłuciach aparatu gębowego. Właściwe wietrzenie obiektów, unikanie zraszania liści w godzinach wieczornych i podlewanie roślin rano to podstawowe zabiegi, które zmniejszają ryzyko całej gamy problemów, nie tylko mszyc.
Znaczenie płodozmianu i przerw w uprawie
W obiektach, gdzie rośliny uprawiane są przez cały rok, mszyce mogą przetrwać z sezonu na sezon niemal bez przeszkód. Wprowadzenie krótkiej przerwy, podczas której obiekt jest całkowicie opróżniany z roślin, dokładnie czyszczony i w razie potrzeby dezynfekowany, pozwala przerwać cykl życiowy szkodnika i znacząco zmniejszyć jego populację przed kolejnym sezonem. Dotyczy to zwłaszcza profesjonalnych szklarni, w których produkcja następuje w intensywnych cyklach.
Łączenie metod – klucz do sukcesu
Najlepsze efekty przynosi łączenie różnych strategii:
- profilaktyka i higiena – ograniczanie źródeł zarazka,
- regularny monitoring – szybkie wykrywanie nawet niewielkich ognisk,
- mechaniczne usuwanie najmocniej porażonych części roślin,
- wspieranie lub wprowadzanie naturalnych wrogów,
- świadome, selektywne użycie środków chemicznych lub ekologicznych preparatów kontaktowych.
Tylko takie podejście pozwala utrzymać populację mszycy szklarniowej poniżej progu szkodliwości ekonomicznej w uprawach towarowych i zapewnia zdrowe, atrakcyjne rośliny w ogrodach amatorskich.
Mszyca szklarniowa w mieszkaniach i ogrodach zimowych
Nie można zapominać, że mszyca szklarniowa często pojawia się również na roślinach doniczkowych w mieszkaniach, biurach i ogrodach zimowych. Tam warunki są wyjątkowo stabilne – brak mrozu, ograniczone wahania temperatury, stały dostęp do światła i podlewania. W takich warunkach mszyce mogą rozwijać się praktycznie przez cały rok.
W walce z nimi sprawdzają się głównie:
- mechaniczne usuwanie (przemywanie liści, zmywanie pod prysznicem),
- delikatne preparaty na bazie mydła potasowego i olejów roślinnych,
- naprzemienne stosowanie domowych wyciągów roślinnych,
- izolowanie nowych roślin wprowadzanych do mieszkania – kwarantanna przez kilka tygodni w oddzielnym pomieszczeniu.
W pomieszczeniach zamkniętych stosowanie silnych środków chemicznych jest niewskazane ze względów zdrowotnych, dlatego tym bardziej warto inwestować w profilaktykę i regularne przeglądy roślin.
Znaczenie odporności roślin i doboru odmian
Niektóre odmiany warzyw i roślin ozdobnych wykazują naturalnie większą tolerancję na żerowanie mszyc. Odporność ta może wynikać z budowy liści (bardziej sztywne, trudniejsze do nakłucia), składu chemicznego soków (mniej atrakcyjne lub wręcz szkodliwe dla mszyc substancje) czy innych cech gatunkowych. Wybierając odmiany przeznaczone do uprawy w szklarni, warto zwrócić uwagę na informacje o tolerancji na szkodniki podawane przez producenta materiału siewnego lub szkółkę.
Silne, dobrze odżywione, ale nie przenawożone rośliny, uprawiane w odpowiednich warunkach świetlnych i wilgotnościowych, zdecydowanie lepiej radzą sobie z atakiem mszycy niż egzemplarze osłabione, rosnące w nieodpowiednim podłożu czy zbyt gęsto. Dlatego troska o ogólną kondycję uprawy jest jednym z najprostszych, a często najbardziej niedocenianych sposobów obrony przed tym uciążliwym szkodnikiem.






