Mszyca różana – róże

Mszyca różana to jeden z najczęściej spotykanych i najbardziej uciążliwych szkodników na krzewach róż. Atakuje zarówno róże ogrodowe, jak i parkowe czy rabatowe, a jej obecność szybko odbija się na wyglądzie roślin: liście zwijają się, pędy słabną, a pąki kwiatowe deformują. Poznanie cyklu życiowego mszycy, jej cech charakterystycznych oraz skutecznych metod ochrony – chemicznych i ekologicznych – pozwala nie tylko ograniczyć szkody, ale także skutecznie zapobiegać kolejnym inwazjom. Mszyca różana jest typowym przykładem szkodnika, którego liczebność może gwałtownie wzrastać, jeśli warunki są sprzyjające, dlatego profilaktyka i szybka reakcja są kluczowe dla zachowania zdrowych i obficie kwitnących róż.

Charakterystyka mszycy różanej – wygląd, cykl życia i miejsca występowania

Mszyca różana (Aphis rosae i gatunki pokrewne) to niewielki pluskwiak z rzędu pluskwiaków równoskrzydłych, należący do rodziny mszycowatych. W ogrodzie pojawia się zwykle wiosną i może pozostawać na różach aż do jesieni, tworząc liczne kolonie. Zrozumienie, jak wygląda i w jakich warunkach najlepiej się rozwija, pozwala szybko ją rozpoznać i właściwie reagować.

Wygląd mszycy różanej

Osobniki mszycy różanej są stosunkowo małe – zazwyczaj osiągają 1,5–3 mm długości. Ciało mają miękkie, w kształcie gruszki, o zabarwieniu od jasnej zieleni, przez żółtawą, aż po blado-różową lub niekiedy zielono-brunatną, w zależności od gatunku i stadium rozwoju. Zwykle występują w dwóch formach: bezskrzydłej i uskrzydlonej.

  • Formy bezskrzydłe – dominują w koloniach na roślinach. Są nieco większe, masywniejsze, mają dobrze widoczne odnóża i czułki, a na końcu odwłoka charakterystyczne syfonki (rurki) wystające ku górze. To właśnie te osobniki najczęściej zauważamy na młodych pędach i pąkach.
  • Formy uskrzydlone – pojawiają się najczęściej wtedy, gdy kolonia staje się zbyt liczna lub roślina osłabiona. Mają wyraźne, przezroczyste skrzydła i służą rozprzestrzenianiu się mszyc na nowe rośliny w ogrodzie lub na sąsiednie działki.

Kolonie mszyc często tworzą gęste skupiska na wierzchołkach pędów, na spodniej stronie młodych liści, na szypułkach i pąkach kwiatowych. Warto przyzwyczaić się do regularnego oglądania tych części roślin, aby w porę zauważyć pierwsze ogniska porażenia.

Cykl życiowy i tempo rozmnażania

Mszyca różana rozmnaża się niezwykle szybko. W sprzyjających warunkach – przy umiarkowanie ciepłej, lekko wilgotnej pogodzie – jedna samica może dać początek ogromnej kolonii w zaledwie kilka tygodni. Wiosną i latem przeważa rozmnażanie dzieworodne (bez udziału samców). Samice rodzą żywe larwy, które już po kilkunastu dniach same są zdolne do rozrodu.

Latem w ciągu sezonu może pojawić się kilkanaście pokoleń mszyc. Tłumaczy to, dlaczego ognisko kilku osobników potrafi w krótkim czasie zamienić się w tysiące. Pod koniec sezonu, zwykle jesienią, pojawiają się formy płciowe – samce i samice. Po kopulacji samice składają jaja zimujące na pędach róż, u podstawy pąków i w szczelinach kory. To właśnie z tych jaj wiosną wylęgają się pierwsze założycielki kolonii, które rozpoczynają nowy cykl zasiedlania krzewów.

Gdzie najczęściej spotyka się mszycę różaną

Mszyca różana występuje powszechnie w całej Polsce, a także w innych krajach o klimacie umiarkowanym. Ulubionym siedliskiem są:

  • ogrody przydomowe – szczególnie tam, gdzie róże są obficie nawożone, ale mniej doglądane,
  • ogrody działkowe – duże zagęszczenie roślin i sąsiedztwo wielu ogrodów sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu,
  • parki, zieleń miejska – róże rabatowe i parkowe często stanowią stałe źródło pokarmu,
  • szkółki róż i centra ogrodnicze – duża liczba roślin, często blisko siebie, przyciąga mszyce i ułatwia ich rozwój.

Najchętniej mszyce zasiedlają młode, soczyste przyrosty: wierzchołki pędów, miękkie liście i niedojrzałe pąki. Rzadziej spotyka się je na starszych, zdrewniałych częściach roślin, ponieważ są dla nich trudniej dostępne i mniej zasobne w sok.

Warunki sprzyjające rozwojowi mszyc

Do szczególnie korzystnych warunków dla rozwoju mszycy różanej należą:

  • łagodna, wilgotna wiosna – przyspiesza rozwój pierwszych pokoleń,
  • umiarkowane temperatury (15–25°C) – w takich warunkach tempo rozmnażania jest najwyższe,
  • brak naturalnych wrogów – zwłaszcza przy intensywnej chemicznej ochronie przeciwko innym szkodnikom,
  • nadmierne nawożenie azotem – prowadzi do powstawania soczystych przyrostów, które są dla mszyc łatwym źródłem pokarmu,
  • zbyt zagęszczone nasadzenia – utrudniają wnikanie powietrza i sprzyjają wilgotnemu mikroklimatowi, który lubią mszyce.

Dzięki znajomości tych czynników ogrodnik może częściowo ograniczać ryzyko masowych nalotów mszyc poprzez odpowiednią pielęgnację i właściwe podejście do żywienia róż.

Szkody wyrządzane przez mszycę różaną i znaczenie dla zdrowia róż

Mszyca różana atakuje przede wszystkim delikatne, młode tkanki. Żerowanie polega na wysysaniu soków roślinnych, co samo w sobie osłabia roślinę, ale skutki obecności mszyc są znacznie szersze. Dotyczą nie tylko wyglądu róż, ale również ich odporności na choroby i zdolności do zawiązywania kwiatów.

Objawy żerowania mszyc na różach

Pierwsze symptomy obecności mszycy różanej często są subtelne, jednak szybko się nasilają. Do najważniejszych objawów należą:

  • zwijanie i deformacja liści – młode liście zaczynają się podwijać do środka, skręcać, przybierać nieregularne kształty,
  • zahamowanie wzrostu pędów – wierzchołki pędów stają się zdeformowane, karłowate, nie rozwijają się prawidłowo,
  • deformacja pąków kwiatowych – pąki mogą pozostać drobne, zdeformowane, nie otwierają się lub otwierają się częściowo,
  • żółknięcie i osłabienie rośliny – długotrwałe wysysanie soków prowadzi do ogólnego spadku kondycji róż,
  • obecność lepkiej spadzi – mszyce wydalają nadmiar cukrów w postaci słodkiej cieczy osiadającej na liściach i pędach,
  • osadzanie się sadzaków – na spadzi rozwijają się grzyby sadzakowe, tworząc ciemny, sadzowy nalot, który dodatkowo ogranicza fotosyntezę.

W zaawansowanym stadium porażenia cały wierzchołek pędu może być dosłownie oblepiony mszycami. Silne opanowanie krzewu powoduje, że róża traci dekoracyjność na cały sezon, a przy powtarzających się co roku gradacjach – stopniowo zamiera.

Wpływ mszycy różanej na kwitnienie

Róże są cenione przede wszystkim za kwiaty, a mszyce bardzo mocno wpływają właśnie na ich liczbę i jakość. Wysysając soki z pąków kwiatowych, doprowadzają do:

  • zrzucania pąków – roślina, nie mogąc ich wyżywić, pozbywa się ich zanim się rozwiną,
  • mniejszych, słabiej wybarwionych kwiatów – przy jednym lub kilku pierwszych kwitnieniach,
  • krótszego okresu kwitnienia – słabe rośliny kończą kwitnienie wcześniej i gorzej przygotowują się do zimy.

W ogrodach pokazowych, różankach miejskich czy kolekcjach odmianowych silne opanowanie przez mszyce może całkowicie zniweczyć sezon, ponieważ róże nie zaprezentują pełni swojego potencjału dekoracyjnego.

Mszyce jako wektor chorób i czynnik osłabiający odporność

Choć u róż problem przenoszenia wirusów przez mszyce jest mniejszy niż np. u warzyw, to jednak same uszkodzenia mechaniczne tkanek i osłabienie rośliny zwiększają jej podatność na inne zagrożenia. Szczególnie groźne jest osłabienie odporności na:

  • czarną plamistość róż,
  • mączniaka prawdziwego,
  • rdzę róż.

Rośliny zestresowane regularnymi nalotami mszyc, dodatkowo narażone na choroby grzybowe, wymagają częstszych zabiegów ochronnych. Może się to przekładać na większe zużycie środków ochrony i wyższe koszty pielęgnacji ogrodu.

Skutki długoterminowe masowych wystąpień mszyc

Jeśli mszyca różana co roku masowo pojawia się na tych samych krzewach, konsekwencje mogą być odczuwalne nawet po kilku sezonach:

  • systematyczne osłabienie roślin – róże gorzej rosną, tworzą mniej nowych pędów,
  • słabsze zimowanie – osłabione rośliny gorzej znoszą mrozy i częściej przemarzają,
  • większa śmiertelność krzewów – szczególnie młodych nasadzeń i delikatnych odmian wielkokwiatowych,
  • konieczność wymiany roślin – co wiąże się z dodatkowymi kosztami i pracą.

Dlatego tak ważne jest, by mszycę różaną traktować nie jako drobny incydent, lecz realne zagrożenie dla zdrowia i żywotności róż, wymagające kompleksowego podejścia.

Metody zwalczania mszycy różanej – od profilaktyki po ekologiczne i chemiczne zabiegi

Skuteczna walka z mszycą różaną wymaga połączenia różnych metod. Opieranie się wyłącznie na środkach chemicznych prowadzi często do uodparniania się populacji, niszczenia pożytecznych organizmów i zaburzenia równowagi biologicznej. Z kolei stosowanie wyłącznie metod „domowych” nie zawsze wystarcza przy bardzo silnym porażeniu w dużych nasadzeniach. Najlepsze rezultaty daje zintegrowane podejście: profilaktyka, metody biologiczne i dopiero w razie potrzeby rozsądnie stosowane środki chemiczne.

Profilaktyka – jak ograniczyć ryzyko pojawienia się mszyc

Podstawą ochrony róż przed mszycą jest odpowiednia agrotechnika oraz systematyczna obserwacja. W profilaktyce szczególnie istotne są:

  • dobór stanowiska – słoneczne, przewiewne, ale nie narażone na ekstremalnie silny wiatr,
  • prawidłowe cięcie – usuwanie zagęszczających się pędów poprawia cyrkulację powietrza i ułatwia lustrację krzewów,
  • umiarkowane nawożenie azotem – nadmiar azotu powoduje „przepompowane” przyrosty, bardzo atrakcyjne dla mszyc, dlatego warto stawiać na zbilansowane nawozy z dodatkiem potasu i mikroelementów,
  • regularne przeglądanie roślin – szczególnie wiosną i na początku lata, kiedy mszyce pojawiają się najliczniej; wcześnie wykryte ogniska są dużo łatwiejsze do opanowania,
  • usuwanie silnie porażonych pędów – w skrajnych przypadkach odcięcie i zniszczenie fragmentu rośliny pozwala szybko ograniczyć liczebność mszyc.

Dobre praktyki pielęgnacyjne sprawiają, że róże są silniejsze i mniej podatne na atak szkodników, a w razie jego wystąpienia – szybciej się regenerują.

Zwalczanie ekologiczne i biologiczne mszycy różanej

Metody ekologiczne zyskują coraz większą popularność, zwłaszcza w ogrodach przydomowych, działkowych i tam, gdzie przebywają dzieci czy zwierzęta. Ich główną zaletą jest mniejsze ryzyko szkód dla środowiska, pożytecznych owadów i zdrowia ludzi. Skuteczność można podnieść, stosując je systematycznie i we wczesnych fazach rozwoju populacji mszyc.

Naturalni wrogowie mszycy

W naturze istnieje wielu sprzymierzeńców ogrodnika, którzy żywią się mszycami i w sposób naturalny ograniczają ich liczebność. Należą do nich m.in.:

  • biedronki – zarówno dorosłe, jak i larwy są bardzo żarłoczne i potrafią w krótkim czasie zredukować kolonię mszyc,
  • bzygowate (larwy bzygów) – małe, drapieżne larwy wyjątkowo skuteczne w zwalczaniu mszyc,
  • złotooki – ich larwy, zwane potocznie „lwami mszycowymi”, żywią się całymi koloniami szkodnika,
  • parazytoidy (błonkówki) – składają jaja do wnętrza mszyc, co prowadzi do powstawania tzw. mumii, a w efekcie śmierci szkodników.

Aby wspierać obecność pożytecznych owadów, warto:

  • unikać nieselektywnych insektycydów o szerokim spektrum działania,
  • sadzać rośliny miododajne (nagietki, facelia, lawenda, krwawniki) przy różach,
  • pozostawiać w ogrodzie miejsca mniej intensywnie pielęgnowane, sprzyjające bioróżnorodności.

Domowe opryski na mszyce – wyciągi i roztwory

W ogrodach ekologicznych szeroko stosuje się naturalne preparaty sporządzane samodzielnie. Do najpopularniejszych należą:

  • roztwór szarego mydła – ok. 20–30 g mydła potasowego rozpuszczone w 1 litrze ciepłej wody; po ostudzeniu opryskuje się nim dokładnie całe rośliny, zwłaszcza spodnią stronę liści i wierzchołki pędów; roztwór działa kontaktowo, oblepiając i dusząc mszyce,
  • wywar z czosnku – rozgniecione ząbki czosnku zalewa się wodą, odstawia, a następnie rozcieńcza i stosuje jako oprysk; czosnek działa odstraszająco i osłabia mszyce,
  • wyciąg z pokrzywy – świeżą pokrzywę zalewa się wodą i odstawia na kilkadziesiąt godzin, po czym rozcieńcza i opryskuje rośliny; nie tylko ogranicza liczebność mszyc, ale wzmacnia rośliny,
  • wyciąg z wrotyczu lub piołunu – mają właściwości odstraszające i ograniczające aktywność szkodników ssących.

Stosując domowe opryski, trzeba pamiętać o kilku zasadach:

  • opryski wykonuje się najlepiej rano lub wieczorem, w dni pochmurne, aby nie poparzyć liści,
  • zabiegi powtarza się co kilka dni, szczególnie po deszczu,
  • należy opryskać całą roślinę, nie tylko miejsca widocznie porażone.

Metody mechaniczne i proste zabiegi

Przy niewielkiej liczbie krzewów bardzo skuteczne mogą być metody mechaniczne:

  • zmywanie mszyc silnym strumieniem wody – kierowanym głównie na spodnią stronę liści i wierzchołki pędów; zabieg trzeba powtarzać, ale pozwala znacznie zmniejszyć liczebność szkodników bez stosowania środków chemicznych,
  • zdejmowanie ręczne – szczególnie w przypadku pojedynczych kolonii na młodych pędach; można użyć rękawic ogrodniczych, aby po prostu strząsnąć lub zgnieść mszyce,
  • usuwanie mocno zainfekowanych fragmentów – cięcie kilku najbardziej zainfekowanych wierzchołków pędów jest często szybsze i skuteczniejsze niż żmudne opryski w początkowej fazie rozwoju kolonii.

Stosowanie środków chemicznych – kiedy i jak?

Środki chemiczne powinny być ostatecznością, stosowaną dopiero wtedy, gdy inne metody nie przynoszą zadowalających rezultatów, a porażenie jest silne i zagraża zdrowiu roślin na większą skalę. Na rynku dostępne są różne preparaty przeciwko mszycom, działające kontaktowo, systemicznnie lub wgłębnie.

Przy ich stosowaniu należy zwracać uwagę na:

  • dobór preparatu zarejestrowanego do stosowania na różach i przeciwko mszycom,
  • przestrzeganie dawek i terminów podanych na etykiecie,
  • zachowanie okresów karencji w razie stosowania w pobliżu roślin użytkowych,
  • wykonywanie oprysków wieczorem, przy braku wiatru, aby ograniczyć ryzyko zniszczenia owadów pożytecznych i skażenia otoczenia.

Warto również pamiętać, że nadużywanie środków chemicznych:

  • może prowadzić do powstawania odporności mszyc na substancję czynną,
  • niszczy naturalnych wrogów mszyc, co w dłuższej perspektywie sprzyja kolejnym gradacjom,
  • obciąża środowisko glebowe i może wpływać na inne organizmy żyjące w ogrodzie.

Zintegrowane podejście do ochrony róż

Najskuteczniejsza ochrona przed mszycą różaną łączy różne metody w spójny system. Taka strategia może wyglądać następująco:

  • wczesną wiosną – lustracja krzewów, usuwanie zeszłorocznych, uszkodzonych pędów, poprawne cięcie, umiarkowane nawożenie,
  • od początku pojawiania się pąków liściowych – regularne przeglądanie młodych przyrostów, w razie potrzeby mechaniczne usuwanie pierwszych mszyc,
  • w trakcie sezonu – stosowanie domowych oprysków z mydła, pokrzywy czy czosnku, szczególnie gdy pojawią się pierwsze kolonie,
  • wspieranie pożytecznych owadów – sadzenie roślin sprzyjających bioróżnorodności, unikanie nieselektywnych insektycydów,
  • chemiczna interwencja – dopiero wówczas, gdy wszystkie wcześniejsze działania nie przynoszą efektu, a róże są silnie porażone.

Takie podejście pozwala utrzymać populację mszyc na poziomie, który nie zagraża istotnie zdrowiu roślin, a jednocześnie nie niszczy równowagi biologicznej w ogrodzie.

Inne ciekawe informacje o mszycy różanej i praktyczne wskazówki dla ogrodników

Mszyca różana, choć jest szkodnikiem, stanowi jednocześnie element złożonego ekosystemu, którego częścią jest ogród. Zrozumienie jej biologii, roli w łańcuchu pokarmowym oraz interakcji z innymi organizmami pozwala podejść do problemu z większym spokojem i skutecznością.

Dlaczego mszyce pojawiają się nagle i masowo?

Wielu ogrodników ma wrażenie, że mszyce „nagle” zasiedlają krzewy róż, choć jeszcze kilka dni wcześniej wszystko wyglądało dobrze. Wynika to z kilku czynników:

  • krótki cykl rozwojowy – od larwy do dorosłej samicy zdolnej do rozrodu mija krótki czas,
  • rozmnażanie bez udziału samców – samice rodzą żywe młode, co znacznie przyspiesza powiększanie kolonii,
  • formy uskrzydlone – potrafią w krótkim czasie przenieść się na nowe rośliny, zasiedlając nawet odległe zakątki ogrodu.

Dlatego niewielkie opóźnienie w lustracji roślin może sprawić, że z kilku niepozornych osobników powstanie kolonia licząca tysiące mszyc.

Mszyce a mrówki – specyficzna współpraca

Ciekawym zjawiskiem w świecie mszyc jest ich relacja z mrówkami. Mrówki żywią się spadzią – słodką wydzieliną produkowaną przez mszyce. W zamian „opiekują się” koloniami, przenosząc mszyce na nowe pędy, a nawet broniąc ich przed niektórymi drapieżnikami. Obecność licznych mrówek na krzewach róż często świadczy o tym, że w pobliżu występują mszyce, nawet jeśli jeszcze ich nie widać na pierwszy rzut oka.

W praktyce oznacza to, że walka z mszycami może być utrudniona, jeśli w ogrodzie występuje silna populacja mrówek ogrodowych. Czasem konieczne jest ograniczenie ich liczebności w bezpośrednim sąsiedztwie róż, aby ułatwić działanie naturalnych wrogów mszyc.

Mszyce a klimat i zmiany pogodowe

Zmiany klimatyczne, łagodniejsze zimy i dłuższe okresy ciepłej pogody sprzyjają mszycom. Lekkie przymrozki często nie wystarczają, aby zniszczyć jaja zimujące na pędach. W efekcie:

  • pierwsze pokolenia pojawiają się szybciej,
  • sezon wegetacyjny jest dłuższy, co umożliwia powstanie większej liczby pokoleń,
  • kolonie mogą być liczniejsze i trwalsze.

Dlatego w ostatnich latach wielu ogrodników obserwuje wzmożone problemy z mszycą różaną i innymi szkodnikami ssącymi. W takich warunkach szczególnie ważne staje się zintegrowane podejście do ochrony i wzmocnienie naturalnych mechanizmów obronnych roślin.

Odmiany róż mniej podatne na mszyce

Choć nie ma odmian całkowicie odpornych na mszycę różaną, niektóre róże wykazują mniejszą podatność na zasiedlanie. Zwykle są to odmiany o:

  • twardszych, mniej soczystych pędach,
  • bardziej skórzastych liściach,
  • większej odporności ogólnej, co przekłada się na lepszą regenerację po atakach szkodników.

Przy zakładaniu nowej rabaty różanej warto zwrócić uwagę nie tylko na kolor i kształt kwiatów, ale także na odporność odmiany na choroby i szkodniki. Informacje te coraz częściej pojawiają się w opisach szkółkarskich, katalogach oraz na etykietach roślin.

Róże w pojemnikach i na balkonach a mszyce

Mszyca różana jest problemem nie tylko w ogrodach, ale także na balkonach i tarasach. Róże uprawiane w donicach są często szczególnie narażone, ponieważ:

  • rosną w ograniczonej ilości podłoża i szybciej ulegają osłabieniu przy błędach w nawożeniu czy podlewaniu,
  • wysokie temperatury na balkonach południowych sprzyjają szybkiemu rozwojowi szkodników,
  • często rosną blisko innych roślin ozdobnych, które również mogą być żywicielami mszyc.

W ich przypadku idealnie sprawdza się regularne zraszanie (ale nie w okresie silnego nasłonecznienia), mechaniczne zmywanie mszyc oraz stosowanie łagodnych, ekologicznych oprysków. Niewielka liczba roślin pozwala też na bardzo dokładną lustrację, co zwiększa szansę na wczesną interwencję.

Wzmacnianie róż – znaczenie pielęgnacji dla odporności na mszyce

Ostatecznie odporność róż na mszycę różaną w dużej mierze zależy od ogólnej kondycji roślin. Dobrze odżywiona, ale nie przenawożona, odpowiednio przycięta i podlewana róża lepiej znosi okresowe ataki szkodników. Warto zwrócić uwagę na kilka elementów pielęgnacji:

  • podlewanie – róże preferują głębokie, rzadsze podlewanie niż częste i powierzchowne; przesuszenia i zalania osłabiają je,
  • nawożenie – zbilansowane, dostosowane do potrzeb gatunku i stanowiska; nadmiar azotu sprzyja mszycom, natomiast potas i mikroelementy wpływają korzystnie na odporność tkanek,
  • ściółkowanie – warstwa kory, kompostu lub innych materiałów ogranicza wahania temperatury i wilgotności gleby, co pomaga roślinom utrzymać dobrą kondycję,
  • regularne cięcie sanitarne – usuwanie chorych, zaschniętych czy uszkodzonych pędów zmniejsza ryzyko chorób i ułatwia nadzór nad krzewem.

Silna, zdrowa róża jest w stanie przetrwać niewielkie porażenie mszycą bez znaczącej utraty dekoracyjności. Dlatego zamiast dążyć do całkowitego wyeliminowania mszyc, lepiej skoncentrować się na stworzeniu warunków, w których roślina poradzi sobie z nimi przy minimalnej pomocy ze strony ogrodnika.

Mszyca różana, mimo swojej uciążliwości, może stać się impulsem do lepszego poznania biologii roślin, mechanizmów naturalnej ochrony i zrównoważonego podejścia do pielęgnacji ogrodu. Świadome łączenie profilaktyki, metod biologicznych, prostych zabiegów mechanicznych oraz – w razie konieczności – rozsądnego użycia środków chemicznych pozwala cieszyć się zdrowymi, bujnie kwitnącymi różami nawet w obliczu powtarzających się nalotów tego groźnego szkodnika.

Powiązane artykuły

Szrotówek wierzbowiaczek – wierzby

Szrotówek wierzbowiaczek to niepozorny motyl, którego gąsienice potrafią wyrządzić znaczące szkody na różnych gatunkach wierzb. Choć jest dużo mniej znany niż jego „kuzyn” – szrotówek kasztanowcowiaczek – w sprzyjających warunkach…

Mól tytoniowy – tytoń

Mól tytoniowy to jeden z najgroźniejszych szkodników magazynowych, atakujący nie tylko susz tytoniowy, ale także liczne produkty spożywcze i surowce roślinne. Jego obecność w domowej spiżarni, sklepach czy magazynach może…