Kornik drukarczyk to jeden z najgroźniejszych szkodników drzew iglastych w Europie, a jego obecność w pobliżu sadów owocowych może pośrednio wpływać na kondycję całego gospodarstwa. Choć owad ten nie żeruje bezpośrednio na drzewach owocowych, osłabia otaczające je świerki i sosny, zmienia warunki mikroklimatyczne oraz zwiększa ryzyko wywrotów drzew i uszkodzeń infrastruktury. Zrozumienie biologii kornika, jego cyklu rozwojowego, sposobów rozprzestrzeniania i metod **zwalczania** jest kluczowe dla właścicieli lasów, rolników oraz sadowników, którzy mają w pobliżu zadrzewienia iglaste. Właściwa profilaktyka i szybka reakcja po stwierdzeniu obecności szkodnika pozwalają ograniczyć szkody gospodarcze, ekologiczne i krajobrazowe, a także chronić cenne nasadzenia sadownicze przed pośrednimi konsekwencjami degradacji pobliskich drzewostanów.
Charakterystyka i wygląd kornika drukarczyka
Kornik drukarczyk (Ips typographus) jest niewielkim chrząszczem z rodziny kornikowatych (Scolytinae), silnie wyspecjalizowanym do życia pod korą drzew iglastych, przede wszystkim świerków. Mimo niepozornych rozmiarów należy do najpoważniejszych wrogów drzewostanów świerkowych, a masowe gradacje tego gatunku są w stanie zniszczyć ogromne powierzchnie lasów. Kornik wykształcił szereg cech morfologicznych i behawioralnych, które czynią go wyjątkowo skutecznym szkodnikiem.
Wygląd dorosłego owada
Dorosły kornik drukarczyk osiąga zaledwie 4–5,5 mm długości. Ciało ma walcowate, lekko spłaszczone, barwy brunatnej do ciemnobrązowej, czasem prawie czarnej. Głowa jest stosunkowo mała i w dużej mierze schowana pod przedpleczem, co jest przystosowaniem do drążenia chodników w łyku i powierzchni drewna. Czułki są zakończone wyraźną, nieco spłaszczoną buławką, typową dla korników.
Przedplecze jest nieco szersze od głowy, często matowe, z drobnymi punktami lub guzkami, pozwalającymi lepiej stabilizować ciało podczas wgryzania się w korę. Pokrywy skrzydeł wyraźnie oddzielają się od przedplecza, a ich tylna część, tzw. spadek, jest charakterystycznie ścięta i zakończona wyraźnymi ząbkami, ułatwiającymi rozpoznanie kornika drukarczyka wśród innych gatunków korników. Nogi są stosunkowo krótkie, ale silne, przystosowane do poruszania się w ciasnych przestrzeniach między korą a drewnem.
Jaja, larwy i poczwarki
Jaja są bardzo drobne, owalne, białawe, składane przez samicę w specjalnych niszach w ścianach chodników macierzystych. Z jaj wylęgają się larwy beznogie, białe, miękkie, o wyraźnie zarysowanej, nieco ciemniejszej głowie. Larwy żerują w łyku, drążąc promieniście rozchodzące się chodniki, które stopniowo się poszerzają wraz ze wzrostem larwy. To właśnie te chodniki, wraz z chodnikami dorosłych, tworzą charakterystyczne wzory przypominające druk — skąd wzięła się nazwa gatunkowa drukarczyk.
Poczwarka kornika ma również barwę białawą, z czasem lekko ciemniejącą przed przeobrażeniem w dorosłego chrząszcza. Stadium poczwarki odbywa się w kolebce poczwarkowej pod korą lub powierzchniowo w drewnie, zwykle w obrębie systemu chodników larwalnych. Z poczwarki wykluwa się młody chrząszcz, który przez jakiś czas pozostaje jeszcze w korytarzach, żerując regeneracyjnie, a następnie wygryza się na zewnątrz przez charakterystyczne, okrągłe otwory wylotowe o średnicy około 1–1,5 mm.
Biologia i rozwój populacji
Kornik drukarczyk ma w Polsce zazwyczaj 2–3 pokolenia w roku, w zależności od przebiegu pogody, długości i ciepła sezonu wegetacyjnego. W latach cieplejszych i suchych, sprzyjających osłabieniu drzew, populacja kornika może rozwijać się szczególnie dynamicznie. Zimowanie odbywa się głównie w stadium dorosłego chrząszcza — w korze, warstwie ściółki, czasem w warstwie mineralnej gleby tuż pod powierzchnią.
Wiosenna rójka rozpoczyna się zwykle przy temperaturze powietrza powyżej 16–18°C. Samce jako pierwsze wgryzają się pod korę odpowiednich drzew i zakładają komory godowe. Następnie przywabiają samice feromonami agregacyjnymi. Jednemu samcowi może towarzyszyć kilka samic, z których każda drąży własny chodnik macierzysty, odchodzący promieniście od komory godowej, w którym składa jaja. Po pewnym czasie w tym samym drzewie pojawiają się też osobniki kolejnych fal rójkowych lub dodatkowe pokolenia, co prowadzi do gwałtownego narastania liczebności populacji.
Występowanie i warunki sprzyjające gradacjom
Kornik drukarczyk występuje w całym niemal zasięgu świerka pospolitego (Picea abies), zarówno w lasach naturalnych, jak i w sztucznych monokulturach. Szczególnie mocno atakuje rozległe, jednolite wiekiem i gatunkiem drzewostany świerkowe, które częściej są podatne na osłabienie przez susze, wiatrołomy, choroby korzeni i inne czynniki stresowe. W kontekście sąsiedztwa sadów ważne jest zrozumienie, że kornik sam w sobie nie przenosi się na drzewa owocowe, ale jego atak na drzewa iglaste zmienia cały ekosystem wokół gospodarstwa.
Gdzie spotyka się kornika drukarczyka
Najliczniej kornik drukarczyk występuje w strefach górskich i podgórskich, gdzie świerki stanowią dominującą część lasów. W takich regionach, jak Sudety czy Karpaty, szkody powodowane przez kornika mogą być ogromne. Jednak w ostatnich dekadach, wskutek intensywnego sadzenia świerka także w niższych położeniach, szkodnik stał się powszechny również w wielu regionach nizinnych. Im większy udział świerka i im bardziej jednorodna struktura drzewostanu, tym większe ryzyko masowych pojawów.
W pobliżu sadów najczęściej spotyka się kornika w pasach zadrzewień ochronnych, niewielkich laskach świerkowych, zalesionych skarpach czy na obrzeżach kompleksów leśnych sąsiadujących z terenami rolnymi. Ważną rolę odgrywają również pojedyncze, osłabione świerki rosnące przy drogach, zabudowaniach gospodarskich czy w alejach — to one często stanowią pierwsze miejsce zasiedlenia i źródło rozsiewu kornika na okoliczne zadrzewienia.
Czynniki sprzyjające masowemu pojawowi
Wystąpienie gradacji, czyli masowego, gwałtownego wzrostu liczebności populacji kornika, jest zwykle związane z kombinacją kilku niekorzystnych z punktu widzenia drzew czynników:
- Susza i niedobór wody w glebie, ograniczające zdolność drzew do wytwarzania żywicy, która w warunkach normalnych stanowi ważną linię obrony przed wgryzającymi się chrząszczami.
- Silne wiatrołomy i śniegołomy, które tworzą dużą ilość drewna łatwo dostępnego, osłabionego lub martwego, idealnego do rozrodu kornika.
- Niewłaściwa gospodarka leśna, w tym nadmierne zagęszczenie drzewostanów, monotonne nasadzenia jednowiekowe i zbyt późne usuwanie wiatrowałów.
- Zmiany klimatu, wydłużające sezon wegetacyjny, zwiększające częstotliwość epizodów suszy i pozwalające kornikowi na rozwinięcie dodatkowego pokolenia w roku.
W pobliżu sadów szczególnie problematyczne jest połączenie suszy z nieusuniętymi na czas wiatrołomami, złomami i drzewami posusznymi w niewielkich zadrzewieniach świerkowych. Takie miejsca stają się lokalnym ogniskiem rozmnażania kornika, a chrząszcze rozlatują się następnie w promieniu kilkuset metrów, czasem nawet kilku kilometrów, zasiedlając kolejne drzewa iglaste.
Szkody powodowane przez kornika drukarczyka
Szkody wywoływane przez kornika drukarczyka można podzielić na bezpośrednie, dotyczące samych drzew iglastych, oraz pośrednie, oddziałujące na otoczenie, w tym na sąsiadujące sady, tereny rolnicze i infrastrukturę. Zrozumienie ich skali jest ważne nie tylko dla leśników, lecz także dla sadowników i rolników gospodarujących w mozaice terenów leśnych i rolnych.
Szkody bezpośrednie w drzewostanach iglastych
Bezpośrednim skutkiem zasiedlenia drzewa przez kornika jest stopniowe obumieranie świerków. Larwy drążą chodniki w łyku, przerywając ciągłość tkanek przewodzących wodę i asymilaty. Z czasem doprowadza to do zamierania korony i całego drzewa. Charakterystycznymi objawami są:
- stopniowe brunatnienie i opadanie igieł, często rozpoczynające się od wierzchołka korony;
- pojawienie się strużek zsychającej żywicy na pniu — w miejscach prób wgryzienia się chrząszczy;
- obecność trocin o barwie brunatnej lub rdzawożółtej u podstawy pnia oraz w szczelinach kory;
- liczne okrągłe otwory wylotowe w korze, widoczne szczególnie po uważnym obejrzeniu pnia na wysokości 1–2 m.
Martwe i zamierające świerki stają się źródłem dalszego namnażania kornika. Nawet jeśli drzewo nie jest już wartościowe gospodarczo, powinno zostać usunięte lub odpowiednio wykorzystane w ramach zabiegów sanitarnych, aby ograniczyć rozprzestrzenianie szkodnika.
Pośredni wpływ na sady i gospodarstwa
Chociaż kornik drukarczyk nie zasiedla drzew owocowych, jego obecność w drzewostanach iglastych sąsiadujących z sadami niesie kilka istotnych konsekwencji pośrednich:
- Osłabienie i zamieranie pasów wiatrochronnych złożonych ze świerków powoduje zwiększenie narażenia sadów na silne wiatry, przesuszenie gleby i uszkodzenia mechaniczne koron drzew owocowych.
- Martwe i spróchniałe świerki stanowią zagrożenie wywrotem, który może uszkodzić ogrodzenia, instalacje nawadniające, siatki przeciwgradowe, budynki gospodarskie i linie energetyczne przebiegające przy sadach.
- Silne przerzedzenie drzewostanów iglastych może zmieniać mikroklimat okolicy: rośnie amplituda temperatur dobowych, zmienia się wilgotność powietrza i gleby, częściej występują przymrozki przygruntowe. To z kolei obniża plonowanie drzew owocowych i zwiększa ryzyko uszkodzeń mrozowych.
- Martwe drewno bywa zasiedlane przez inne owady i grzyby, w tym patogeny, które mogą mieć znaczenie fitosanitarne dla całego krajobrazu rolniczego, choć zwykle nie atakują bezpośrednio drzew sadowniczych.
W rezultacie utrata zdrowych drzew iglastych w sąsiedztwie sadu może skutkować pogorszeniem warunków wzrostu drzew owocowych, wyższymi kosztami utrzymania infrastruktury oraz koniecznością ponoszenia wydatków na nowe nasadzenia ochronne.
Metody zwalczania kornika drukarczyka
Zwalczanie kornika drukarczyka opiera się przede wszystkim na zintegrowaniu działań profilaktycznych, sanitarnych i, w ostateczności, chemicznych lub półchemicznych. Skuteczne strategie wymagają szybkiej diagnostyki, systematycznego monitoringu i ścisłej współpracy między właścicielami lasów, sadów i służbami leśnymi. Istotne jest, aby pamiętać, że kornika nie da się całkowicie wyeliminować — celem jest utrzymanie jego populacji na poziomie, który nie powoduje masowych szkód.
Profilaktyka – najważniejsza linia obrony
Najskuteczniejszym sposobem walki z kornikiem jest ograniczanie czynników sprzyjających jego gradacjom. Profilaktyka obejmuje zarówno działania stricte leśne, jak i te związane z zagospodarowaniem terenu w sąsiedztwie sadów.
- Dobór gatunków drzew – unikanie zakładania monokultur świerkowych na siedliskach niedostosowanych do tego gatunku, szczególnie zbyt suchych i żyznych, gdzie świerk jest podatny na suszę i choroby korzeni.
- Utrzymywanie odpowiedniej struktur wiekowej drzewostanu – drzewostany jednowiekowe są bardziej narażone na masowe zamieranie niż zróżnicowane wiekowo i gatunkowo lasy.
- Regularne przeglądy drzew rosnących przy sadach, drogach i zabudowaniach – szybkie wykrywanie objawów porażenia pozwala na reakcję zanim dojdzie do dużego rozmnożenia szkodnika.
- Terminowe usuwanie wiatrołomów, świeżych złomów i drzew silnie osłabionych – to właśnie one najczęściej stanowią pierwsze miejsce intensywnego rozwoju populacji.
- Utrzymywanie właściwej gospodarki wodnej, ograniczanie przesuszenia gleb i nadmiernego zagęszczenia drzew – zdrowe drzewa lepiej się bronią za pomocą intensywnego żywicowania.
Dla sadowników oznacza to przede wszystkim stałe monitorowanie stanu drzew iglastych, które tworzą osłonę wokół sadu lub rosną w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Nawet pojedyncze, osłabione świerki mogą stać się „inkubatorem” kornika.
Zabiegi sanitarne w drzewostanach
Podstawą zwalczania kornika drukarczyka są tzw. cięcia sanitarne i odpowiednie postępowanie z zarażonym drewnem. W praktyce oznacza to:
- wykrywanie drzew świeżo zasiedlonych – o jeszcze zielonej koronie, ale z widocznymi trocinami, naciekami żywicy lub pierwszymi objawami przebarwień igieł;
- szybkie wycinanie takich drzew (tzw. pułapki naturalne w formie drzew pułapkowych, jeśli planuje się wykorzystać je do zwabienia i zniszczenia kornika);
- korowanie wyciętych pni lub ich szybkie wywiezienie poza obszar zagrożenia i przetworzenie w tartaku lub zakładzie przerobu drewna;
- spalanie lub rozdrabnianie grubych gałęzi i fragmentów kory, w których znajdują się chodniki larwalne i poczwarki.
Ważny jest czas – od momentu zasiedlenia do wylotu nowego pokolenia może minąć zaledwie kilka tygodni w ciepłej porze roku. Zaniedbanie terminów wywozu lub korowania pni sprawia, że zamiast ograniczyć populację kornika, tworzymy mu doskonałe warunki do rozmnażania.
Zwalczanie chemiczne i półchemiczne
Z tradycyjnych metod chemicznych stosuje się najczęściej opryski pni preparatami owadobójczymi, jednak są one coraz bardziej ograniczane z uwagi na ochronę środowiska i zdrowia ludzi. W lasach państwowych i prywatnych to rozwiązanie jest wykorzystywane zwykle wyłącznie w ściśle uzasadnionych sytuacjach i na ograniczoną skalę.
Znacznie ważniejszą rolę odgrywają metody półchemiczne, takie jak:
- pułapki feromonowe – specjalne urządzenia wyposażone w dyspensery z syntetycznym feromonem agregacyjnym, który wabi dorosłe chrząszcze. Pułapki pozwalają zarówno monitorować liczebność kornika, jak i redukować populację poprzez jego odławianie;
- drzewa pułapkowe z feromonami – wybrane drzewa, często świeżo ścięte i celowo pozostawione w lesie, wyposażone w dyspensery feromonowe. Zasiedlone przez kornika drzewa pułapkowe następnie są wywożone i korowane lub niszczone przed wylotem nowego pokolenia.
Metody te są skuteczne, ale wymagają fachowego nadzoru, właściwego rozmieszczenia i terminowego postępowania z materiałem zasiedlonym. Nieprawidłowe stosowanie pułapek feromonowych może paradoksalnie doprowadzić do ściągnięcia większej liczby korników na dany obszar bez ich odpowiedniego zneutralizowania.
Ekologiczne i zintegrowane metody ograniczania kornika
Rosnąca świadomość ekologiczna i potrzeba ochrony bioróżnorodności sprawiają, że coraz większą wagę przykłada się do metod, które nie niszczą całych ekosystemów leśnych. Kornik drukarczyk jest naturalnym elementem lasu; całkowite jego wyeliminowanie nie jest ani możliwe, ani pożądane. Zadaniem człowieka staje się raczej kształtowanie takich warunków, w których gatunek ten nie doprowadza do katastrofalnych gradacji.
Rola naturalnych wrogów
W ekologicznym ograniczaniu kornika ważną rolę odgrywają jego naturalni wrogowie: drapieżne owady, pasożytnicze błonkówki, a także ptaki owadożerne. Wśród owadów szczególnie istotne są:
- drapieżne korniki i ryjkowce, które żerują na larwach i dorosłych kornika;
- chrząszcze z rodziny kusakowatych i trzyszcze, polujące na korniki pod korą;
- pasożytnicze błonkówki (parazytoidy), których larwy rozwijają się kosztem larw lub poczwarek kornika.
Nieocenionymi sprzymierzeńcami w walce z kornikiem są również ptaki, szczególnie dzięcioły: dzięcioł duży, trójpalczasty, czarny i białogrzbiety. Wykuwając otwory w korze, wydobywają larwy i poczwarki. Zwiększanie udziału starych drzew z dziuplami, pozostawianie części martwego drewna w lasach w sposób kontrolowany oraz unikanie nadmiernego porządkowania lasu sprzyjają utrzymaniu populacji ptaków na wysokim poziomie, co pośrednio obniża liczebność kornika.
Kształtowanie odporności ekosystemu
Ekologicznie ukierunkowane działania obejmują przede wszystkim przebudowę drzewostanów w kierunku większej różnorodności gatunkowej i strukturalnej:
- zastępowanie części monokultur świerkowych mieszankami gatunków bardziej odpornych na suszę i choroby, np. domieszką buka, jodły, modrzewia;
- tworzenie pasów i kęp drzew liściastych, które utrudniają szybkie rozprzestrzenianie się kornika w krajobrazie;
- stopniowe obniżanie udziału świerka na siedliskach, gdzie jest szczególnie podatny na stres wodny.
W sąsiedztwie sadów owoce tych działań są podwójne: z jednej strony maleje ryzyko katastrofalnych strat w drzewostanach iglastych, z drugiej – zróżnicowane gatunkowo zadrzewienia stanowią lepszą barierę wiatrochronną i tworzą stabilniejszy mikroklimat sprzyjający uprawie drzew owocowych.
Ekologiczne praktyki właścicieli sadów
Właściciele sadów, którzy chcą ograniczać populację kornika w swoim otoczeniu w sposób przyjazny środowisku, mogą wdrożyć kilka prostych, ale skutecznych działań:
- współpraca z lokalnymi leśnikami i sąsiadami w zakresie monitoringu drzew iglastych wokół sadu – wspólne przeglądy umożliwiają szybsze reagowanie na pierwsze ogniska;
- zastępowanie wysłużonych, schorowanych świerków w pasach ochronnych drzewami bardziej odpornymi, np. jodłą, modrzewiem, sosną, a także liściastymi gatunkami rodzimymi (grab, klon, lipa, dąb);
- pozostawianie części martwego drewna w formie wałów lub stosów, ale z dala od świerków – wspiera to bioróżnorodność, w tym naturalnych wrogów kornika, pod warunkiem że martwe drewno nie jest świeżo zasiedlone przez kornika drukarczyka;
- montowanie budek lęgowych dla ptaków owadożernych oraz ochrona istniejących dziupli – zwiększa to liczebność ptaków, które pomagają w ograniczaniu populacji wielu szkodników.
Wszystkie te metody mają tę zaletę, że nie wymagają stosowania środków chemicznych, a efekt ich wdrażania narasta w czasie, prowadząc do bardziej stabilnego i odporniejszego ekosystemu w otoczeniu sadu.
Rozpoznawanie zagrożenia – praktyczne wskazówki dla sadowników
Dla właścicieli sadów kluczowe jest szybkie rozpoznawanie pierwszych objawów obecności kornika w otaczających drzewostanach. Im wcześniej zostaną zauważone sygnały ostrzegawcze, tym większa szansa na skuteczne działania ograniczające rozwój populacji, zanim dojdzie do zamierania całych pasów wiatrochronnych.
Na co zwracać uwagę na świerkach w pobliżu sadów
- Delikatne żółknięcie lub matowienie igieł w górnej części korony, zwłaszcza jeśli dotyczy pojedynczych drzew w grupie.
- Obecność drobnych, brunatnych trocin na korze, w zagłębieniach pnia, na niższych gałęziach lub u podstawy drzewa – często widać je wyraźnie po deszczu, gdy osiadają na mokrej powierzchni.
- Niewielkie nacieki żywicy na pniu, świadczące o obronie drzewa przed próbami wgryzienia się chrząszczy.
- Okrągłe otwory wylotowe o średnicy około 1–1,5 mm – najlepiej widoczne na gładkich fragmentach kory lub po jej częściowym złuszczeniu.
- Niepokojące dźwięki pod korą – w silnie zasiedlonych drzewach można czasem usłyszeć delikatne skrobanie, będące efektem żerowania larw, choć w terenie bywa to trudne do wychwycenia.
Jeśli którykolwiek z tych objawów zostanie zaobserwowany, warto skontaktować się ze służbami leśnymi lub specjalistą od ochrony lasu. Wczesne potwierdzenie obecności kornika umożliwia zaplanowanie cięć sanitarnych czy zastosowanie pułapek feromonowych zanim szkodnik zbuduje masową populację.
Znaczenie ciągłego monitoringu
Monitoring polega nie tylko na sporadycznym oglądaniu drzew. Powinien być to proces cykliczny, powtarzany kilka razy w sezonie, szczególnie:
- wczesną wiosną, tuż przed spodziewaną rójką kornika;
- w okresie letnim, gdy rozwijają się kolejne pokolenia;
- po silnych wiatrach i burzach, które mogą tworzyć nowe, podatne na zasiedlenie złomy i wywroty.
Dla sadowników oznacza to, że w kalendarzu prac sadowniczych warto zaplanować również regularne obejście zadrzewień iglastych otaczających gospodarstwo. Niekiedy kilkanaście minut uważnych obserwacji w odpowiednim momencie może zapobiec wieloletnim problemom z osłabionymi pasami ochronnymi i kolejnymi falami zamierających świerków.
Inne interesujące informacje o korniku drukarczyku
Kornik drukarczyk, mimo że postrzegany głównie jako szkodnik, pełni także ważne funkcje ekologiczne. W lasach naturalnych, zwłaszcza górskich, uczestniczy w procesach odnowy i przebudowy drzewostanów. Atakując przede wszystkim osłabione lub stare drzewa, przyspiesza ich usuwanie z ekosystemu, tworząc przestrzeń dla młodych pokoleń drzew. Martwe drewno powstałe w wyniku żerowania kornika staje się siedliskiem dla wielu gatunków grzybów, owadów saproksylicznych i innych organizmów, które współtworzą bogatą bioróżnorodność lasu.
Ciekawostką jest również niezwykle rozwinięty system komunikacji chemicznej kornika. Owad ten wykorzystuje feromony agregacyjne, aby przywabiać do zasiedlanego drzewa kolejne osobniki. Dzięki temu jest w stanie pokonać naturalną obronę drzewa w postaci żywicy – pojedynczy chrząszcz zwykle zostałby przez nią „wypchnięty” z miejsca wgryzienia, lecz skoordynowany atak wielu osobników jednocześnie prowadzi do osłabienia mechanizmów obronnych. Człowiek, wykorzystując tę komunikację poprzez syntetyczne feromony, może częściowo przejąć kontrolę nad kierunkiem i intensywnością ataku kornika.
W ostatnich latach kornik drukarczyk stał się także symbolem sporów społecznych i naukowych dotyczących sposobu prowadzenia gospodarki leśnej. Dyskusje o skali wycinek sanitarnych, pozostawianiu martwego drewna, roli rezerwatów przyrody i parków narodowych pokazują, że zarządzanie populacją tego gatunku jest wyzwaniem nie tylko biologicznym i ekonomicznym, lecz także społecznym. Z punktu widzenia właściciela sadu ważne jest jednak przede wszystkim pragmatyczne podejście – dbanie o zdrowie zadrzewień iglastych w pobliżu gospodarstwa, współpraca z leśnikami i konsekwentne wykorzystanie dostępnych, możliwie zintegrowanych metod ochrony.
Świadomość złożonej roli kornika drukarczyka w ekosystemie pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego nie każde jego pojawienie się wymaga radykalnych działań, a jednocześnie dlaczego bagatelizowanie pierwszych sygnałów gradacji może prowadzić do długotrwałych problemów. Z perspektywy sadów najistotniejsze jest zachowanie stabilnych, zdrowych pasów wiatrochronnych i zadrzewień sąsiednich, co wymaga połączenia wiedzy leśnej, praktyki rolniczej i odpowiedzialnego podejścia do całego krajobrazu, w którym funkcjonuje gospodarstwo.








