 12 mln zł zostanie wyasygnowane ze środków Agencji Rynku Rolnego na kampanię promującą żywność ekologiczną. Kampania rozpocznie się w październiku - poinformował we wtorek (12 bm.) wiceminister rolnictwa Henryk Kowalski.
W Senacie odbyła się konferencja poświęcona perspektywom rozwoju rolnictwa ekologicznego. Uczestniczyło w niej ok. 200 osób, m.in. rolnicy prowadzący gospodarstwa ekologiczne tj. oparte na wykorzystaniu naturalnych zasobów ziemi bez stosowania nawozów sztucznych i chemicznych środków ochrony roślin. Wiceminister Kowalski wyjaśnił, że kampania polegać będzie głównie na przekazaniu wiedzy o produktach ekologicznych poprzez media. Obejmie także szkolenia dla osób, które chciałyby podjąć produkcję ekologiczną. Polska ma szansę, by wykorzystać nieskażone środowisko naturalne dla produkcji dobrej jakościowo ekologicznej żywności - powiedział minister środowiska Jan Szyszko. Jego zdaniem, warunkiem produkcji żywności ekologicznej jest niedopuszczenie do zanieczyszczenia środowiska przez organizmy genetycznie modyfikowane (GMO). Jak podkreślił dr hab. Jerzy Szymona z Akademii Rolniczej w Lublinie, rolnictwo ekologicznie w ostatnich latach dynamicznie rozwija się na całym świecie, zwłaszcza w USA i Unii Europejskiej. W 2005 r. powierzchnia upraw ekologicznych wyniosła 31,8 mln ha, z czego w Europie - 6,5 mln ha, co stanowi 3,4 proc. areału. Szacuje się, że w Polsce w 2005 r. uprawy ekologiczne zajmowały ok. 1 mln ha gruntów, co stanowi zalewie 1 proc. powierzchni użytków rolnych. W opinii doktora Szymony, Polska nie wykorzystuje pod tym względem szansy, gdyż zajmuje dopiero 14. miejsce w Europie. Przodują Włochy, gdzie ekologiczne uprawy zajmują ok. 7 proc. gruntów rolnych. Jerzy Szymona zwrócił uwagę, że systematycznie rośnie sprzedaż produktów ekologicznych w UE i w Stanach Zjednoczonych, gdzie od 6 lat sprzedaż rośnie o 20 proc. rocznie. W Polsce sprzedaż produktów ekologicznych napotyka na duże trudności, ponieważ - jak podkreślali uczestnicy konferencji - klient nie jest przekonany o szczególnych walorach żywności ekologicznej i nie widzi powodu by ją kupować, a w dodatku płacić za nią więcej. Z badań przeprowadzonych przez Akademię Rolniczą w Poznaniu wynika, że żywność ekologiczna jest droższa o ok. 25 proc. od żywności produkowanej metodami tradycyjnymi. Zdaniem ekspertów, największym rynkiem dla "zdrowej" żywności jest Warszawa. Jak poinformował prezes rynku hurtowego w Broniszach Janusz Byliński, Stowarzyszenie Ekoland próbowało sprzedawać ekologiczną żywność poprzez rynek hurtowy. Okazało się, że zbyt mała skala produkcji nie pozwala na prowadzenie takiej działalności. Prezes Polskiej Izby produktu Regionalnego i Lokalnego Grzegorz Rusak podkreślił, że konieczna jest edukacja klientów, i budowa rynku. Potrzebny jest ponadto system wyróżniający żywność ekologiczną, tak by klient kupując produkt wiedział, że jest to certyfikowany artykuł ekologiczny. (za wp.pl)
|