 Po raz pierwszy w naszym kraju żubry trafiły legalnie w prywatne ręce. O tym, jak do tego doszło i gdzie zwierzęta można oglądać, pisze prof. Wanda Olech z SGGW i Ministerstwa Środowiska.
Przyjęta przez kierownictwo Resortu Środowiska w sierpniu 2007 roku "Strategia ochrony żubra w Polsce" przewiduje możliwość powierzenia osobom prywatnym opieki nad tym cennym gatunkiem zwierząt. Strategia stawia przed potencjalnymi opiekunami wysokie wymagania, które zapewnią bezpieczeństwo i komfort żubrom. Przede wszystkim co najmniej 1,5 ha powierzchni zagrody musi być przeznaczone na jedno zwierzę, a część tego areału musi być zalesiona. Zagroda musi pomieścić stadko żubrów, nie pojedynczego osobnika. Ogrodzenie musi być podwójne, a zagroda wyposażona w szereg urządzeń do dokarmiania czy odłowu zwierząt. Właściciel zagrody musi zgodzić się na podporządkowanie koordynowanemu programowi hodowli i nie może przywozić lub wywozić zwierząt bez zezwolenia. Postawione warunki powodują, że zbudowanie zagrody jest przedsięwzięciem kosztownym, ale są zainteresowane osoby. Właściciel zagrody, oprócz czerpania satysfakcji wynikającej z aktywnego uczestnictwa w ochronie gatunku, może prezentować stado turystom. Jest niezapomnianym wrażeniem oglądać te wspaniałe zwierzęta przebywające na dużym i niezniszczonym terenie, choć czasami ich wypatrzenie nie jest łatwe.
Minister Środowiska wydał zezwolenie i pierwsza prywatna zagroda już istnieje. Znajduje się ona w uroczej dolinie Narwi, w miejscowości Kiermusy koło Tykocina i stanowi atrakcję dla gości kiermusiańskiego "Dworku nad Łąkami", a sam właściciel, zamiłowany w staropolskiej historii, w taki sposób opisuje miejsce: "KIERMUSY to magiczne miejsce, zaprojektowane w starym stylu i wyposażone w przedmioty wartości muzealnej, gdzie Nasi Goście do czasów dawnych i pełnych dostojeństwa przenieść się mogą." Uroczyste otwarcie zagrody odbyło się 7 kwietnia br. Gości było sporo, a wśród nich ważne osobistości: poseł ziemi podlaskiej, prezes Polskiej Izby Turystyki, aktorzy, ojcowie chrzestni zwierząt Jerzy Hoffman i Mirosław Hermaszewski, oraz liczna grupa dziennikarzy.
Pomysł utworzenia hodowli żubrów w Kiermusach zaświtał w głowie właściciela około trzech lat temu. Najpierw poszukiwał informacji, co nie było łatwe, gdyż instytucje -wydawałoby się kompetentne - udzieliły błędnych informacji i nie skierowały go do Ministerstwa Środowiska. Jedynie Minister Środowiska może zezwolić na utworzenie zagrody i przetrzymywanie żubrów, gdyż są one gatunkiem prawnie chronionym. Zamierzenia zostały wreszcie przedstawione i zaakceptowane, rozpoczęto więc budowę. Komisja odbierająca zagrodę stwierdziła, że urządzenia zostały przygotowane zgodnie z zaleceniami, jedynie powierzchnia zagrody jest mniejsza niż planowano. W związku z tym Minister Środowiska zezwolił na sprowadzenie trzech samic żubra z Białowieży, natomiast samiec będzie mógł dołączyć dopiero po zwiększeniu powierzchni przeznaczonej dla stada.
Źródło: mos.gov.pl |