|
Trzmiele uratują nas przed głodem? |
|
poniedziałek, 15 marzec 2010 |
|
Spadek liczebności i różnorodności pszczół wiąże się z utratą przez nich siedlisk i rozwojem zagrażających im chorób zarówno. To globalne zjawisko wymierania pszczół zwykło się nazywać kryzysem zapylania.
Trzeba uświadomić sobie, że ponad 80% upraw na starym kontynencie zapylana jest właśnie przez owady. Odpowiedzialne za to pszczoły niejednokrotnie są celowo wprowadzane przez rolników na pola w celu poprawy wydajności plonów. Niektórzy naukowcy postulują, że spadek liczby tych pożytecznych stworzeń może doprowadzić do światowej klęski głodu.
Badacze szybko podjęli prace, by odkryć możliwości przeciwdziałania niepożądanym zjawiskom zagrażającym ludzkości. Zauważyli, że spadek ilości kolonii pszczół można złagodzić poprzez skoncentrowanie się na tzw. „dzikich zapylaczach”, czyli na przykład trzmielach. Kluczem do zwiększenia ich populacji i przyciągnięcia ich na określone tereny jest stworzenie obszarów z roślinami bogatymi w pyłek i nektar.
Naukowcy zachęcają do wdrażania innowacyjnych rozwiązań. Pierwsze udane eksperymenty przeprowadzono w Wielkiej Brytanii. Czy jednak pomysł ten okaże się wystarczająco ciekawy i przekonujący dla rolników?
Aut: KP / Źródło: sciencedaily.com
rolnicy.com |