|
wtorek, 21 listopada 2006 |
 Prawie milion złotych kosztowało wiosenne zwalczanie ptasiej grypy w Bydgoszczy, Toruniu i siedmiu gminach woj. kujawsko-pomorskiego. Do tej pory budżet państwa nie zwrócił tych pieniędzy.
W marcu ogniska ptasiej grypy pojawiły się w Toruniu, Bydgoszczy i Grudziądzu. Strażnicy miejscy, ubrani w ochronne kombinezony pod okiem lekarzy weterynarii grodzili niebezpieczne miejsca, rozkładali maty nasączone środkami dezynfekującymi. Wynajęte przez miasta firmy stawiały tablice ostrzegawcze, zbudowały wolierę dla toruńskiego stada. Na rogatkach mat pilnowali bezrobotni.
Bydgoszcz z własnego budżetu wyłożyła ponad 568 tys. zł, Toruń - 362 tys. zł.
Doliczając Grudziądz i sześć gmin sąsiadujących z miastami wydatki wyniosły prawie milion złotych. Miał je pokryć budżet państwa, co - stojąc w Toruniu wśród stada chorych łabędzi - obiecał ówczesny premier Kazimierz Marcinkiewicz.
(więcej Gazeta Pomorska) |