|
Kolejne przejęcie na rybnym rynku: Graal złowił Koral |
|
czwartek, 05 października 2006 |
 Konsolidacja na polskim rynku owoców morza nabiera tempa. Wczoraj jedna z największych firm tej branży, giełdowy Graal, ogłosiła, że kupuje spółkę Koral. To już jej czwarte przejęcie w tym roku. Zarząd jednak nie wyklucza kolejnych - także za granicą.
Wiadomo od wczoraj, że Graal stanie się wkrótce jedynym właścicielem firmy Koral z Tczewa. Wartości kontraktu na razie nie ujawniono. - To druga co do wartości transakcja na polskim rynku rybnym - oceniają już analitycy. Pierwszą pozostaje kupno SuperFish, którą przed trzema laty, przejęła norweska Orkla Foods utrzymując w tajemnicy zapłaconą cenę. - Kupno Korala jest częścią zapowiadanej przez nas strategii budowy silnej grupy kapitałowej działającej na rynku przetwórstwa ryb - mówi Bogusław Kowalski, prezes Graala z Wejherowa, którego akcje od 2005 r. notowane są na warszawskiej giełdzie. Do zawarcia umowy dojdzie pod koniec tego roku. Graal, król na polskim rynku konserw, dzięki przejęciu Korala poszerzy swoją ofertę m.in. o ryby wędzone, których do tej pory nie miał, a te cieszą się u nas coraz większą popularnością. Od stycznia do lipca tego roku nasze firmy uwędziły o blisko 40 proc. (około 30 tys. ton) więcej ryb niż w tym samym okresie 2005 r. Koral to czwarta spółka, którą Graal kupi w tym roku. Wcześniej przejął Kooperol (konserwy mięsne i dania obiadowe), 95 proc. udziałów w Gasterze (m.in. sałatki rybne) oraz Kordex (przetwory rybne). Łącznie na te trzy firmy wydał ok. 23 mln zł. To sporo, ale firma z Wejherowa ma pieniądze na przejęcia swoich konkurentów. Po dwóch kwartałach tego roku zysk netto Graala wyniósł ok. 4,8 mln zł, przy przychodach na poziomie 93,5 mln zł. Zgodnie ze swoją strategią Graal rozwija się głównie poprzez przejęcia konkurentów z branży. Dzięki temu w ciągu zaledwie trzech lat osiągnął ok. 15 proc. udziałów w branży przetwórstwa rybnego. Po przejęciu Korala przekroczą one 22 proc. Ale na tej fuzji umacnianie pozycji rynkowej firmy z Wejherowa się nie skończy. - Planujemy kolejne przejęcia, nie tylko w Polsce - mówi "Rz" Bogusław Kowalski. W grę wchodzą spółki dostarczające surowiec oraz zajmujące się dystrybucją. (więcej: art. Beata Drewnowska "Rzeczpospolita" Nr 231 z dnia 03.10.2006r.) |