|
Polska gotowa do stawienia czoła pryszczycy |
|
czwartek, 09 sierpnia 2007 |
 Polska inspekcja weterynaryjna jest gotowa do stawienia czoła ewentualnym przypadkom pryszczycy w kraju. Wprowadzono już środki ostrożności na lotniskach.
Straż Graniczna i celna pilnują, by nieopakowana fabrycznie żywność przywieziona z Wielkiej Brytanii trafiała na lotniskach do koszy. - Wirus pryszczycy może przetrwać w żywności kilka godzin, najbardziej niebezpieczne jest surowe mięso - uczula Krzysztof Jażdżewski, zastępca głównego lekarza weterynarii.
Ale wirus groźnej dla zwierząt choroby może także zostać przeniesiony na ubraniach czy samochodach, które na fermach miały kontakt z zarażonymi zwierzętami. Polacy pracujący na wsi angielskiej powinni szczególnie zadbać o swoją higienę i prać wszystkie rzeczy, które przynoszą z ferm.
Pryszczyca nie powoduje komplikacji chorobowych u ludzi, ale może zdziesiątkować zwierzęta. - Jest przede wszystkim dotkliwa ekonomicznie, bo zakaz eksportu zwierząt, ich mięsa i mleka zostaje rozciągnięty na cały kraj - wyjaśnia Krzysztof Jażdżewski.
Więcej: Rzeczpospolita |