|
środa, 08 sierpnia 2007 |
 Wypłatą odszkodowań dla rybaków zakończy się prawdopodobnie tegoroczna batalia o dorsza. Tak nasz rząd chce wynagrodzić rybakom wydany przez Brukselę zakaz tegorocznych połowów.
- Pracujemy nad ustawą, która umożliwi wypłatę odszkodowań dla rybaków - zapowiada Rafał Wiechecki, minister gospodarki morskiej.
Polscy rybacy kłócą się z Brukselą o ilość ryby w Bałtyku. Według UE jest jej mało i dlatego co roku trzeba zmniejszać limity połowowe, a zdaniem rybaków ryb jest dużo.
W tym roku unijni eksperci skontrolowali rybaków - ile faktycznie łowią dorsza. Wynik? Zdaniem UE tylko w I półroczu wyłowiliśmy o 100 proc. więcej ryb, niż mogliśmy w całym roku. A mogliśmy 14 tys. ton. W tej sytuacji Unia wydała zakaz połowów w tym roku. Rybaków niespodziewanie poparł jednak rząd.
- Wyniki unijnych kontroli nas nie przekonały. Odwołaliśmy się -mówi Wiechecki, który był w lipcu w Brukseli wyjaśniać całą sprawę.
Ale nie wyjaśnił. Teraz Polska odwoła się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Na wynik trzeba będzie jednak poczekać. A tymczasem jest ryzyko, że po letniej przerwie rybacy wrócą na łowiska dorsza, co byłoby jawnym pogwałceniem rozporządzenia UE. Wiechecki przyznaje, że polska administracja jest w kłopocie, bo według naszych obliczeń rybacy mogą jeszcze łowić.
Więcej: Rzeczpospolita |