|
Coraz wyższe ceny ziemi, coraz mniej do sprzedania |
|
wtorek, 07 listopada 2006 |
 Grunty rolne sprzedane w tym roku przez bydgoski oddział Agencji Nieruchomości Rolnych osiągały - średnio - najwyższe ceny w Polsce. W Kujawsko-Pomorskiem głód ziemi jest tak duży, że działki nadal drożeją.
Aż 7.556 zł trzeba było zapłacić w III kwartale 2006 r. za hektar ziemi rolnej z zasobu ANR. To średnia krajowa. W tym czasie w Kujawsko-Pomorskiem hektar państwowej ziemi kosztował średnio aż 12.779 zł. Pobiliśmy rekord Polski. Wyprzedziliśmy województwa: wielkopolskie (10.240 zł/ha) i dolnośląskie (9.957 zł/ha).
Państwowej coraz mniej
- Najwyższe stawki za hektar sprzedany na przetargu dochodziły do piętnastu tysięcy złotych, dolne stawki - nigdy poniżej wyceny - do około dziesięciu tysięcy złotych - mówi Stanisław Nowakowski, dyrektor bydgoskiego oddziału ANR.
- Ceny gruntów rolnych rosną w bardzo szybkim tempie - przyznaje Grażyna Kapelko z biura rzecznika ANR. - To ciągle efekt naszego przystąpienia do Unii Europejskiej.
Większość w dzierżawie
Zainteresowanie kupnem gruntów rośnie, a w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa nadal znajduje się 2 694.666 ha, z tego aż 1.961.838 ha pozostaje w dzierżawie. Dzierżawcy mogą nabyć prawo do pierwokupu.
W agencji twierdzą, że podwyżki cen mają związek z otrzymywaniem dopłat obszarowych i wzrostem opłacalności produkcji. Poza tym rolnicy zdają sobie sprawę, że państwowy zasób się kurczy, a na wolnym rynku ziemię rolną kupić jest coraz trudniej. Do pośredników trafia coraz mniej ofert jej sprzedaży i dlatego ceny rosną. W Kujawsko-Pomorskiem za metr kwadratowy prywatnej roli trzeba zapłacić (w zależności od klasy i jej położenia) od 4 do 40 złotych! Także dlatego transakcja z przedstawicielem skarbu państwa wciąż bardziej się opłaca.
W zasobie bydgoskiej ANR pozostaje jeszcze ponad 138 tys. hektarów (z tego ok. 130 tys. ha jest w dzierżawie lub w zarządzie). Od początku tego roku do końca października w Kujawsko-Pomorskiem sprzedano ponad 2.700 ha państwowych gruntów.
- W tym roku planujemy sprzedaż około pięciu tysięcy hektarów - mówi Jerzy Landowski, kierownik Sekcji Gospodarowania Zasobem w bydgoskiej ANR. - Ziemi, którą moglibyśmy sprzedać w przetargach jest coraz mniej i najczęściej są to działki niewielkie, rozdrobnione.
(więcej Gazeta Pomorska) |