| ||||||
![]() | ![]() |
![]() | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||||||
| Polscy piwowarzy zacierają ręce przed Euro 2012 |
| poniedziałek, 23 kwietnia 2007 | |
Za pięć lat piłkarze będą walczyć o mistrzostwo Europy, a browary ruszą do boju o gardła kibiców. Piwowarzy liczą na ogromne zyski, bo do kraju zjadą dziesiątki tysięcy zagranicznych piwoszyPiwowarzy, podobnie jak budowlańcy, restauratorzy i hotelarze, nie kryją ogromnej radości z decyzji UEFA. Organizacja mistrzostw daje szansę na skokowy wzrost sprzedaży piwa i 100-proc. wykorzystanie mocy produkcyjnych browarów, które dzięki dużym inwestycjom obecnie mają około 5 milionów hektolitrów zapasu. Czy to wystarczy, skoro i bez mistrzostw sprzedaż piwa dynamicznie rośnie? W zeszłym roku Polacy wypili rekordowe w historii 33 mln hl piwa, aż o 7 proc. więcej niż przed rokiem. - Prawdopodobnie będzie trzeba rozbudować moce produkcyjne - powiedział nam Krzysztof Rut, dyrektor ds. korporacyjnych Grupy Żywiec, wicelidera branży. Nikt nie stara się nawet szacować, o ile może skoczyć sprzedaż w 2012 r. , ale wszyscy zgodnie mówią o wyjątkowo tłustym roku, jaki szykuje się dla browarów. - Już teraz można założyć, że sezon 2012 r. będzie fantastyczny niezależnie od pogody. Spodziewamy się najazdu piwoszy z Europy - powiedział "Gazecie" Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej, która jest piwnym liderem w Polsce. Jej marka Tyskie jest do 2010 r. oficjalnym sponsorem reprezentacji Polski. - Mamy w umowie zagwarantowane prawo do jej przedłużenia. Nie wyobrażam sobie, abyśmy z tego nie skorzystali - powiedział Kwiatkowski. Jego zdaniem napływ grubych miliardów euro na inwestycje związane z imprezą napędzi wzrost gospodarczy i podniesie zamożność społeczeństwa, co dodatkowo wywinduje popyt na piwo. O tym, jak wielki impuls dla browaru może dać piłkarska impreza, przekonał się w 2004 r. duński Carlsberg, który był sponsorem mistrzostw Europy w Portugalii. - Euro 2004 było największą pojedynczą kampanią w historii Carlsberga. Najbardziej kosztowną, najbardziej ambitną i przyniosła ona jedne z najlepszych wyników dotychczas - powiedział prezes Carlsberga Nils S. Andersen. Dało się to odczuć również w Polsce. Mimo że nie graliśmy na mistrzostwach Europy w Portugalii, to sprzedaż w czerwcu 2004 r. marki Carlsberg była u nas aż o 60 proc. wyższa niż przed rokiem. Więcej: Gazeta Wyborcza |
|
Copyright ©2006-2008 rolnicy.com : portal rolniczy